W czwartek, 27 marca do naszej klasy przyjechał weterynarz, jego asystentka i czterech małych pacjentów: jeż Mimi, świnka morska Emanuel, pies Czacha i kot Zaszek.
Nasz gość opowiadał o tym, jak leczy zwierzęta. Spytał nas kto chciałby zostać weterynarzem, niewiele osób chciało. Poprosił Szymona, aby na chwilę stał się lekarzem zwierząt. Nasz kolega słuchał jak bije serce Zaszka. Potem każdy z nas mógł to zrobić. Serce kota biło bardzo szybko. Na chwilę mogłam wcielić się w rolę asystentki. Pan Maciej pokazał nam operację na pluszowym łosiu.
Pod koniec pan weterynarz spytał nas jeszcze raz, kto chciałby zostać weterynarzem – chciał prawie każdy. Chciałabym wszystkim polecić takie spotkanie z weterynarzem, ponieważ można się dużo dowiedzieć o zwierzętach.
Klaudia Kujawińska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz