Oto relacje uczennic naszej klasy.
Klaudia napisała:
Właśnie jesteśmy w drodze do Zamku Królewskiego. Jedziemy autokarem. Jest bardzo fajnie i wesoło. Siedzę razem z Mają, a za mną siedzi Malwina i Pola. Za 10 minut powinniśmy być na miejscu. Po drodze mijaliśmy cyrk. Widzieliśmy słonia. Wtedy pani Iza krzyknęła dla żartów:,, Jesteśmy w Afryce!”. Przed chwilą widziałam piękną wieżę kościelną. Teraz widzę Wisłę i Zamek Królewski, a obok niego piękny kościół. Widzę Stadion Narodowy i Kolumnę Zygmunta.
Niestety już wracamy z wycieczki. Pewnie się zdziwicie, że tak szybko wyjeżdżamy. Szkoda, że pani z muzeum zabroniła nam zabierać cokolwiek ze sobą do sal zamkowych. Chciałam wziąć notes i opisać co ciekawego tam widziałam i czego się nauczyłam. Na szczęście udało mi się zapamiętać najważniejsze informacje. Dowiedziałam się, że w Zamku mieszkał król Stanisław August Rex. Na Zamku odbywały się zajęcia w ramach Festiwalu Nauki. Uczyliśmy się w jaki sposób Rzymianie zapisywali liczby. Używali do tego siedmiu liter, z których każda oznaczała liczbę np. 10 to X, 20 XX, 30 XXX, 40 XL, 50 L, 60 LX,70 LXX, 80 LXXX, 90 XC, 100 C, 500 D, 1000 M. W komnatach zamku można było spotkać wiele liczb zapisanych w taki sposób. Nauczyłam jak zapisać swoją datę urodzenia w systemie rzymskim VII. V. MMIV.
To był bardzo fajny wyjazd. Było super!
Malwinka napisała:
Właśnie jedziemy do Zamku. Przejeżdżamy obok cyrku i widzimy słonie.
Dojeżdżamy do Zamku i spostrzegamy Wisłę. W Zamku oglądamy trony. I
niestety musimy już wracać. Pewnie dziwicie się czemu tak krótko. To
dlatego że pani nie pozwala mieć zeszytów w komnatach.
A oto sprawozdanie Agatki:
W czwartek 27.09.2012 r. pojechaliśmy autokarem do Zamku Królewskiego w Warszawie na lekcję festiwalową o cyfrach rzymskich. Na zajęciach rozwiązywaliśmy zadania i spacerując po zamku odczytywaliśmy z obrazów i rzeźb daty zapisane rzymskim systemem zapisywania cyfr. Zapisywaliśmy różne daty, na przykład swoich urodzin. Z pod Kolumny Zygmunta widzieliśmy prawie całe Stare Miasto. Wysłuchaliśmy również legendy o mieczu króla Zygmunta III Wazy. Wszystko bardzo mi się podobało, to była udana wycieczka.
Malwinka napisała:
Właśnie jedziemy do Zamku. Przejeżdżamy obok cyrku i widzimy słonie.
Dojeżdżamy do Zamku i spostrzegamy Wisłę. W Zamku oglądamy trony. I
niestety musimy już wracać. Pewnie dziwicie się czemu tak krótko. To
dlatego że pani nie pozwala mieć zeszytów w komnatach.
A oto sprawozdanie Agatki:
W czwartek 27.09.2012 r. pojechaliśmy autokarem do Zamku Królewskiego w Warszawie na lekcję festiwalową o cyfrach rzymskich. Na zajęciach rozwiązywaliśmy zadania i spacerując po zamku odczytywaliśmy z obrazów i rzeźb daty zapisane rzymskim systemem zapisywania cyfr. Zapisywaliśmy różne daty, na przykład swoich urodzin. Z pod Kolumny Zygmunta widzieliśmy prawie całe Stare Miasto. Wysłuchaliśmy również legendy o mieczu króla Zygmunta III Wazy. Wszystko bardzo mi się podobało, to była udana wycieczka.





.jpg)
.jpg)
.jpg)